Marzenia a sny..

Pojawiła się w głowie pewna myśl o snach i wolny czas w końcu na napisanie w tym temacie posta.
Z języka łac. somnium, ang. dream, fr. rêve – ozn. sen, marzenie. Jest jednym znaczeniem w tłumaczeniu na język polski. Słowa sen i marzenie znaczą, można by posunąć się o stwierdzenie, że to samo. Czy to przypadek, czy może warto o tym pomyśleć? Często mówi się, że sny to nic innego jak głosy instynktu z naszej podświadomości, czyli najcenniejsze podpowiedzi.
Jak zatem traktować sny? Jak je czytać? Czy korzystać z senników, czy może pokusić się o realizację marzeń? Odpowiedzi w sieci jest mnóstwo. Jak odbierają to ludzie?
Z reguły staramy się być na tyle racjonalni, że nie dopuszczamy do siebie myśli, iż to, co pojawiło się poprzedniej nocy w naszej głowie, podczas snu, jest tym, co chcemy na prawdę. To wypłynęło z głębi nas, z naszej podświadomości. Jak więc wygląda taki proces?
Postaraj się przypomnieć sobie o swoim marzeniu z dzieciństwa, może jest jakaś rzecz, którą usilnie chciałeś mieć (np. rower, klocki Lego, lalkę, nowy komputer) lub jakaś osoba, z którą chciałeś być. Teraz pomyśl o tym jak często powtarzałeś sobie w głowie, że już to posiadasz? I ile z takich sytuacji się urzeczywistniło?
Jak wygląda taki proces?
Masz marzenie, pragnienie, cel. Powtarzasz go w swojej głowie na tyle często, że przenika on do Twojej podświadomości. Chociaż zdarzy Ci się o nim zapomnieć.
(Pragnienie – ciągłe powtarzanie myśli w głowie – przejście myśli do poziomu podświadomości).

Kiedy Twoja podświadomość zdecyduje, że nastąpił już czas na spełnienie marzenia, że jesteś gotowy na to aby spieniło się pragnienie to ono powraca. Wówczas pojawia się więcej możliwości, okoliczności na spełnienie celów wcześniej zaplanowanych. Ważne jest aby pamiętać, że wszystko co się dzieje ma jakiś swój własny sens. Zadaniem podświadomości nie jest tylko i wyłącznie zadbanie o Ciebie i Twoje życie, ale także o to, aby cały układ we wszechświecie pozostał w harmonii. Nie wszystko zatem, co zostaje zaplanowane przez Ciebie musi się wydarzyć od zaraz, i nie narzekaj jeżeli się nie urzeczywistni marzenie. Bo wszystko ma swój czas i miejsce swoje.

Jes­teśmy z te­go sa­mego ma­teriału co nasze sny
We are such stuff as dreams are ma­de on
William Shakespeare
Jak się zatem mają sny do naszych marzeń?:
”Naczelną funkcją snu jest utrzymanie naszej równowagi psychicznej. W psychice sny mają funkcję kompensująca, pomiędzy podświadomością i jej częścią świadomą. Sny stanowią podstawowy materiał do poznawania fenomenu symboli. Badając symbolikę snów należy je traktować jak fakty, specyficzny przejaw naszej podświadomości. Badając sen, idąc w głąb jego treści, warto z niego wyłuskać obrazy i charakterystyczne dla niego myśli, nie przekraczając jego granic.
Sny mogą być prorocze. To nie są cuda. Wiele naszych życiowych problemów ma długą historię zapisaną w podświadomości. Często zbliżamy się do przykrego zdarzenia, nieświadomi niebezpieczeństwa. Ale co wymyka się naszej świadomości jest zapisane w podświadomości, która ostrzega nas za pośrednictwem snu.”

o przyjaźni,… bo tak często mylimy ją ze zgubną nic nie wartą znajomością..

Praw­dzi­wy przy­jaciel to ktoś, Kto niezauważenie zmieni smut­ny dla Ciebie te­mat na taki, Przy którym znów zaczniesz się zwi­jać ze śmiechu..     


Praw­dzi­wy przy­jaciel to ten, który po­mimo swoich prob­lemów ro­bi wszys­tko, aby roz­we­selić drugą osobę.  

Praw­dzi­wy przy­jaciel jest zwier­ciadłem, w którym od­bi­ja się dusza nasza. On jest ot­wartą księgą naszych myśli, czynów i upo­dobań, pod­czas gdy in­ni, obojętni ludzie są księga­mi w grubą skórę op­rawny­mi i zam­knięty­mi na kłódki.
Bolesław Prus

Po pier­wsze, trze­ba umieć ro­zumieć i ak­cepto­wać. Po­tem trze­ba być naj­lep­szym przy­jacielem. Zaw­sze. Trze­ba pra­cować nad po­kony­waniem te­go, cze­go w to­bie nie lu­bi dru­ga oso­ba. […] Cza­sami is­kra za­palająca miłość jest z ludźmi od początku. Ale wielu tę is­krę bie­rze za płomień, który – jak uważają – będzie trwał wie­cznie. To dla­tego tak wiele og­nia i żaru serc ludzkich po pros­tu się wy­pala i w końcu gaśnie. Nad praw­dziwą miłością trze­ba pra­cować diabel­nie ciężko. 
Jonathan Carroll