MARZENIE -> REALIZACJA -> CEL OSIĄGNIĘTY

Pojawił się przed kilkoma dniami cytat na blogu, który zainspirował mnie do rozważań. Jest to:

Istnieje zaledwie jedna przyczyna ludzkiego niepowodzenia. 
A jest nią brak wiary w swoje prawdziwe ja.
William James

Masz jakieś marzenie? może nie jakieś, tylko właśnie to Twoje jedyne, własne, wydawać by się mogło niemożliwe do spełnienia? Zamień go na cel, napisz plan realizacji. Istotne jest zapisanie tego na papierze, w notesie, w kalendarzu. Marzenia mogą być różne, nie zależnie od tego, czego one dotyczą, czy są związane z Twoimi uczuciami, z miłością, radością, czy dotyczą sfery zawodowej, czy też zdrowia. Możesz mieć plan założenia rodziny, albo firmy, może zakup nowych mebli, czy mieszkania.

Pomyśl sobie teraz, że bardzo czegoś chcesz, nie wiesz, jak to dostać, nie masz realnych możliwości na spełnienie marzenia. Co czujesz? gniew, złość, załamanie, frustrację. Nie możesz osiągnąć celu, chociaż tego pragniesz. Mówisz, że oddałbyś wszystko za to, co chcesz dostać?
A teraz pomyśl o tym, że to, co chcesz osiągnąć jest w zasięgu Twojej ręki. Nagle spada Ci jak z nieba okazja na kupno mieszkania po promocyjnej cenie, obiekt Twoich zainteresowań zwrócił na Ciebie większą uwagę. Jak się wówczas czujesz? Czy łatwo przychodzi Ci, tzw. skorzystanie z okazji? Czy może masz w sobie więcej wątpliwości? Czy nadal uważasz, że byłbyś w stanie oddać wszystko za możliwość realizacji celu?

Otóż to, całe życie coś planujemy i chcemy spełniać marzenia, ale kiedy one same do nas przychodzą, nie mamy odwagi po nie sięgnąć. Być może cena jest za wysoka, potrzeba w to włożyć więcej pracy niż do tej pory, ale tak już bywa, zawsze coś kosztem czegoś innego. Bywa i tak, że pojawia się potrzeba poświęcenia więcej czasu na przemyślenia, na ocenę sytuacji. Tylko, co to tak na prawdę da? Czy takie zastanawianie się pomoże w wyborze, czy tylko utwierdzi Cię, że nie do końca jesteś pewien? Przy okazji stracisz czas, który w momencie mogłeś poświęcić już na realizację marzenia lub na inną sprawę, coś zupełnie z nim nie związanego.
Mając w głowie marzenie, nawet nie myśląc o tym, w jaki sposób ono może się spełnić, jesteś w stanie je osiągnąć  bo jak to napisał kiedyś, w jednej ze swoich książek P.Coelho: “Jeżeli czegoś pragniesz to cały wszechświat sprzyja realizacji Twoich marzeń”. 

Masz marzenie, nagle pojawia się w Twoim życiu odpowiednie zdarzenie, które ewidentnie prowadzi Cię do jego realizacji, nie jest to jednak Twoja wymarzona droga, co gorsze, jest to droga ciężka, trudna do pokonania i wiesz, że będzie taka przez lata, jak się czujesz? Brak pewności, że się powiedzie, że dasz radę. Mówisz, że to nie dla Ciebie, co więcej poddajesz się, uważasz, że marzenie się nie spełni, bo jest zbyt trudne do realizacji. Mijają lata, a ty nadal nie masz zrealizowanego planu, a przecież w tym okresie już dawno mogłeś być np. szefem we własnej firmie i się cieszyć słońcem na Bora Bora.
Wyobraź sobie teraz swoje życie w po osiągnięciu celu, nie zależnie od tego, czym by to nie było, czy założenie rodziny, czy założenie firmy, czy wybór szkoły, zauważ swoją radość, uczucia jakie Ci towarzyszą podczas gdy osiągasz cel. Czyż nie warto się poświecić kilka lat dla całego życia?

Dlaczego tak często zdarza nam się na własne życzenie coś w swoim życiu przekreślić, poddać się, stwierdzić, że to nie dla nas, skoro droga jest prosta?

MARZENIE -> REALIZACJA -> CEL OSIĄGNIĘTY 

Trzymając się tego schematu można dojść daleko, pytanie tylko do każdego indywidualnie, Czy chcesz?

Jeżeli wiesz, czego chcesz, i chcesz tego na prawdę mocno – osiągniesz to, Twoja determinacja Cię do tego doprowadzi, pozostaje postawić tylko dwa pytania: Kiedy to będzie? Jaką drogę wybierzesz? Bo właśnie te pytania są najważniejsze, od nich zależy Twoje życie za 7-10 a może 35-50 lat.
Bierzesz swoje życie we własne ręce, albo akceptujesz to, co dane jest każdemu!

Refleksję na ten temat pozostawię każdemu z osobna.
Powodzenia!