Powrot

Czas mija nieubłaganie. Każdego dnia dzieje się życie. Chwile przechodzą jedna za drugą, nie pozostawiając po sobie śladu. Upłynęło ponad pół roku odkąd rozpoczęłam regularną pracę. Wiele bezsensownych usprawiedliwień spowodowało, że zaprzestałam pisania, zmieniłam myślenie i stałam się, cóż, zwyczajna w swojej ocenie.
Narzekanie weszło mi w nawyk, a przecież nie tak miało być.
Świat jest za piękny na zmartwienia, na rozczulanie się nad sobą i wracanie do przeszłości. Nie po to przebyłam drogą lotniczą 14 tysięcy kilometrów aby żyć w codzienności. Czas na zmiany.

Obecnie przebywam w Australii. Te kilka miesięcy spędzone tutaj nauczyły mnie więcej niż całe 25 lat życia w Polsce. Nauczyłam się spokoju i jestem na etapie wprowadzania w swoje życie więcej chwil relaksu, niezbędnych do prowadzenia sesji medytacyjnych. Praca z ludźmi nauczyła mnie cierpliwości i czekania. Bowiem wszystko w życiu ma swój określony czas i miejsce. Tak na prawdę wygląda to pięknie. Więc czego brakuje? Może więcej pewności siebie, więcej wiary we własne możliwości. Potrzeba więcej odważnych decyzji aby nadać głębszy smak tej przygodzie. Więcej stron do poczytania na co dzień z pewnością pomoże.

Na dzień dzisiejszy to chyba wszystko, co mam do powiedzenia. Myślę, że zostałam ostatnio porządnie zmotywowana do kontynuacji zapisu mojej przygody!

Pozdrawiam odwiedzających!