365 Days – Day 14


Instead of wondering when your next vacation is, maybe you should set up a life you don’t need to escape from.

– Seth Godin

Live today

Today is life-the only life you are sure of. Make the most of today. Get interested in something.
Shake yourself awake. Develop a hobby. Let the winds of enthusiasm sweep through you.

Live today with gusto.

– Dale Carnegie

Jacaranda tree

O Yes! Its this time of the year when all photographers woke up early morning to find the best “untouched” spot for Jacaranda photo!

The jacaranda—Jacaranda mimosifolia—is a large tree which is native to Brazil and which commonly grows throughout the southern United States, Australia, and in many other warm, humid climates.

Jacarandas are perhaps best known for producing a beautiful display of bright purple or blue flowers in the spring.
Many Australians do not realize the jacaranda is not a native tree because, especially in Sydney, jacaranda trees grow in abundance along city streets.

The season runs from mid-October, and peaks in mid-November as summer really starts to roll in.
Many of Perth’s older ‘burbs are lined with Jacaranda trees – some of the best are in Applecross and Mount Pleasant near Canning Highway, Subiaco, Nedlands and Peppermint Grove in the western suburbs and Mount Lawley and Inglewood, just north of Perth City; Burswood and Victoria Park just east of the city.

All my photos where taken in Pearsall, Hyde Park, North Perth.

Australia po 5-ciu latach…

Australia po 5-ciu latach…

“Nowy Rok – nowe plany, nowa przyszłość. Rok, który, przynajmniej dla mnie, wniesie dużo nowego, nowe przygody, nowe wydarzenia, inne życie. Planów tysiące i tysiące pomysłów. Więcej niż zwykle pracy i zaangażowania. Głowa pełna myśli, czas przepełniony podejmowaniem decyzji.
Życzę każdemu, aby Wasz rok również był przepełniony pracą, masą obowiązków, Dlaczego? Bo to oznacza zmiany. Zmiany, chodź nie zawsze na lepsze – są dobre. Dobre – dlatego, iż każda próba poszerzenia swojej strefy komfortu jest czymś ważnym, jest krokiem do przodu. Jeżeli chcecie coś w życiu osiągnąć to nie unikniecie zmian.” – takimi slowami rozpoczynalam nieco ponad 6 lat temu jeden ze swoich (jak sie pozniej okazalo) ostatnich wpisow na blogu (wiecej na http://mwyrwas.blogspot.com/2013/01/podswiadomosc-wybor-partnera.html).
Obecnie mija 5.5 roku od momentu kiedy wyladowalismy w Australii – przepelnieni radoscia i zarazem strachem przed zupelnie nieznanym jutrem. Okres przygotowan do tego wyjazdu byl dosyc dlugi i wymagal wiekszego niz zwykle wysilku. Rodzina i znajomi nie pomagali zadajac mase pytan, na ktore odpowiedzi byly rowniez i dla nas zagadka. Wiedzac, ze chcemy wyjechac do kraju, w ktorym opieka nad osobami starszymi jest na naprawde wysokim poziomie, a zarazem liczac na to ze najlatwiej bedzie zatem rozpoczac prace w tym zawodzie – za namowa siostry, rozpoczelam roczny kurs opiekunki spolecznej wraz z praktyka w zakladzie opieki nad osobami niepelnosprawnymi intelektualnie. W miedzyczasie utrzymujac swoje stypendium uczeszczajac na studia doktoranckie. Slub, zmiana danych w dokumentach, aplikacja o wize – Czas pedzil jak szalony. W glowie bylo wiele pytan, niezdecydowanie i lek.
Chociaz od zawsze uwielbialam wyzwania – zwyczajnie mowiac sie balam, nie dopuszczajac jednak do siebie mysli, ze mogloby sie nie udac. Wierzylam w siebie najbardziej jak moglam. Duza role odegral w moim zyciu film “the secret”, do ktorego wracalam codziennie i na podstawie, ktorego budowalam kazdy swoj dzien! Tablica marzen, “Potega podswiadomosci” J.Murphy, “The Magic” R.Byrne – towarzyszyly mi kazdego dnia, to na nich opieralam swoje pozytywne myslenie, probujac uchronic sie od negatywnych tekstow otaczajacych mnie ludzi.
W dosyc szybkim czasie (okres 2-3 miesiecy) udalo mi sie rozpoznac kwalifikacje w zawodzie Community Worker (cert IV), a zarazem prace na pol etatu w tej wlasnie dziedzinie.
Przez okres prawie 2 lat pracowalam nieustannie, od wczesnych godzin porannych w ciagu tygodnia, codziennie uczac sie w szkole popoludniami, a w weekendy pracujac w restauracji. Milion pomyslow na pozostanie w Australii przewijalo sie przez glowe, az pewnego dnia dostalam zaproszenie od szefa jednej z lepiej prosperujacych firm Aged Care w Zachodniej Australii. Rozmowa kwalifikacyjna dala mi nadzieje na pobyt staly (o tym innym razem).
Na calej swojej drodze musialam pokonac wiele trudnosci, udawac glucha na krytyke i opinie innych. Tak, bylo ciezko – wsparcia niewiele. Nie chcac utracic wiary w siebie, mozliwosci i przyszlosc staralam sie cieszyc wewnetrznie jak tylko moglam – nie pokazujac za zewnatrz jak bardzo jest mi zle czy dobrze.
Przez caly ten okres prawie 6-ciu lat poznalam wielu wspanialych ludzi, ktorzy byli przyjaciolmi, mentorami, nauczycielami. Bylo rowniez wiele satysfakcjonujacych momentow – student roku / mentor / stypendium na wyjazd do Nowej Zelandii na konferencje dla Studentow zagranicznych, zdjecie na okladce czasopisma dla studentow.
Rezydentami tego pieknego kraju jestesmy od listopada 2017 roku. Wniosek o obywatelstwo juz jest zlozony. Cieszymy sie wlasnym domkiem – w odleglosci 15 km od oceanu, stala praca i mozliwoscia podrozowania po tym niesamowicie pieknym regionie.
Obecnie odpoczywam od extra zadan, niesadze jednak aby potrwalo to dlugo. Zbieram sily i mam nadzieje, ze uda mi sie powrocic do pelnej motywacji juz niebawem.

Kings Park and Botanic Garden – WA

This is where our adventure started. Shortly after we had landed in Western Australia in 2013, my husband’s brother drove us to Kings Park. Kings Park is one of the world’s largest and most beautiful inner city parks. To be honest, we did not see much. It was late winter afternoon, so the darkness surrounded whole area. However for us, it was the most incredible view of the city ever.

When I look back on the photo taken on that day, it was completely dark. You can think, once it gets dark in a city, the artificial lights come on and create the opportunity for some stunning shots. This is wrong. During the weekends most of building lights are off in Perth.

Kings Park – city view – 22 June 2013
Kings Park – sunrise – 2018

About WA Botanic Garden*

Perched high on the Mt Eliza scarp in the heart of Kings Park, the Western Australian Botanic Garden is a sweeping 17 hectares of stunning garden displays, featuring striking species from around the state.

Since its opening in 1965, the focus of its collections has been the cultivation and display of Western Australian flora, now displaying around 3,000 of WA’s 12,000 species of native flora.

Offering beautiful river and city views, the WA Botanic Garden has the largest display of Western Australian flora in the world, many of which occur naturally nowhere else on earth.

Botanic garden is free to enter and is open 24 hours a day. The WA Botanic Garden is a popular venue for family picnics, live music, education programs and the Kings Park Festival which attracts more than half a million visitors each September.

*https://www.bgpa.wa.gov.au

ShotLife Photography